Jaromír Nohavica - Dneska prostě po celý den bylo hezky - tekst piosenki, tłumaczenie piosenki i teledysk. Zobacz słowa utworu Dneska prostě po celý den bylo hezky wraz z teledyskiem i tłumaczeniem. Siedzimy w krzesłach pół na pół. speszony i zmartwiony. oddziela dłonie wielki stół. siedzimy w krzesłach pół na pół. w nów księżyc zmiął zasłony. Cisza wisielcza aż pod strop. ma skrzydła nietoperza. noc chce wywęszyć mroku trop. cisza wisielcza aż pod strop. Jaromír Nohavica - Noe - tekst piosenki, tłumaczenie piosenki i teledysk. Zobacz słowa utworu Noe wraz z teledyskiem i tłumaczeniem. wieniec tamaryszku porwie rzeki prąd. i odpłynie z wodą w morzu znajdzie cel. my tam w dole a nad nami nieba biel. Jeszcze płonie ogień i szumi drzewo Wybuduję ci z kamieni biały dom. dach z dębowych belek będzie wieńczył go. tam miłosny azyl znajdzie dwoje ciał. my miniemy a on wiecznie będzie stał. Jaromír Nohavica - Pisnicka pro meho maleho Jakuba (O Jakubovi) - tekst piosenki, tłumaczenie piosenki i teledysk. Zobacz słowa utworu Pisnicka pro meho maleho Jakuba (O Jakubovi) wraz z teledyskiem i tłumaczeniem. Jaromír Nohavica - Vzala jsem si vola - tekst piosenki, tłumaczenie piosenki i teledysk. Zobacz słowa utworu Vzala jsem si vola wraz z teledyskiem i tłumaczeniem. Tekst piosenki: Jako když k půlnoci na dveře zaklepe nezvaný host. Stejně tak na tebe za rohem čeká tvoje minulost. Šaty má tytéž vlasy má tytéž a boty kožené. Pomalu kulhavě za tebou pajdá až tě dožene. A řekne tak mě tu máš. Tak si mě zvaž. Jaromír Nohavica - Donne - tekst piosenki, tłumaczenie piosenki i teledysk. Zobacz słowa utworu Donne wraz z teledyskiem i tłumaczeniem. Sudvej - Jaromir Nohavica zobacz tekst, tłumaczenie piosenki, obejrzyj teledysk. Na odsłonie znajdują się słowa utworu - Sudvej. Jaromír Nohavica - Stodoly - tekst piosenki, tłumaczenie piosenki i teledysk. Zobacz słowa utworu Stodoly wraz z teledyskiem i tłumaczeniem. gMmGN0P. tłumaczenie na polskipolski/czeski A A Rynek w Przywozie Wersje: #1#2 W Przywozie1 na rynku tłumy, tak jak w szynku, ludzie się gromadzą, jakby im odbiło. Baba niczym kocioł stoi przy namiocie po 5 koron bierze: "Pięknie witam, wchodźcie! Proszę dalej przejdźcie, stryjku, ciociu, tato, bo co przeżyjecie, będzie tego warte."Chwilę się wahałem, ale mówię: idę! Trza przykład brać przecie z ostrawskiego ludu. Do namiotu wszedłem, jak mnie ktoś nie jebnie! Namiot przeleciałem aż pod drugą ścianę. Tam organizator złapał mnie za fraki, nakopał do dupy - widzę wszystkich świętych."No, i jak tam było?" pytają na zewnątrz. A ja będę musiał na rzyć L4 wziąć. Ale sobie mówię: chłopie, fason trzymaj! Nikomu ni słowa, rzyci nie dotykaj. Wszystkim wkoło mówię, że to było dobre, że bym znowu poszedł, gdybym tu miał drobneWięc jeden po drugim do namiotu lezą, już tam była chyba połowa Przywozu. Wlazł tam i policjant - był tam tylko chwilę, dostał taką fangę, że chce do cywila. Rozmienię se stówę, kamerę se kupię, na Wykop2 to wrzucę, posrają się ludzie. Ostatnio edytowano przez zanzara dnia czw., 08/11/2018 - 21:56 Twoja ocena: żaden Average: 5 (1 vote) Přívozska puť Tekst piosenki: Jako když k půlnoci na dveře zaklepe nezvaný host Stejně tak na tebe za rohem čeká tvoje minulost Šaty má tytéž vlasy má tytéž a boty kožené Pomalu kulhavě za tebou pajdá až tě dožene A řekne tak mě tu máš Tak si mě zvaž Pozvi mě dál Jestli mě znáš Jsem tvoje minulost V kapse máš kapesník který jsi před léty zavázal na uzel Dávno jsi zapomněl to co jsi koupit měl v samoobsluze Všechno cos po cestě poztrácel zmizelo jak vlaky na trati Ta holka nese to v batohu na zádech ale nevrátí Jen říká tak mě tu máš Tak si mě zvaž Pozvi mě dál Jestli mě znáš Jsem tvoje minulost Stromy jsou vyšší a tráva je nižší a na louce roste pýr Červené tramvaje jedoucí do Kunčic svítí jak pionýr Jenom ta tvá pyšná hlava ti nakonec zůstala na šíji Průvodčí kteří tě vozili před léty dávno nežijí Tak mě tu máš Tak si mě zvaž Pozvi mě dál Jestli mě znáš Jsem tvoje minulost Na větvích jabloní nerostou fíky a z kopřiv nevzroste les To co jsi nesnědl včera a předvčírem musíš dojíst dnes Solené mandle i nasládlé hrozny máčené do medu Ty sedíš u stolu a ona nese ti jídlo k obědu A říká tak mě tu máš Tak si mě zvaž Pozvi mě dál Jestli mě znáš Jsem tvoje minulost Rozestel postel a ke zdi si lehni ona se přitulí Dneska tě navštíví ti kteří byli a kteří už minuli Každého po jménu oslovíš neboť si vzpomeneš na jména Ráno se probudíš a ona u tebe v klubíčku schoulená Řekne ti tak mě tu máš Tak si mě zvaž Pozvals mne dál Teď už mě znáš Jsem tvoje minulost Tłumaczenie: PRZESZŁOŚĆ / MINULOST Około północy puka do bramy nieproszony gość Za węgłem stoi, patrzy na ciebie - twoja przeszłość Koszula, buty, włosy te same, zupełnie taka jak ty Chociaż kuleje, nadąża, jest obok, i mówi ci Jak zawsze: Oto mnie masz Taką mnie znasz Uchyl mi drzwi Siądźmy dziś ty I ja - Twoja przeszłość. W kieszeni chustka w węzeł związana, miałeś pamiętać, że Najważniejszego w supermarkecie nie kupi się To, co odeszło jak pociąg w dali, zginęło gdzieś we mgle Dziewczę zabrało jak bagaż w podróż i nie odda nie, tylko powie: Oto mnie masz Taką mnie znasz Uchyl mi drzwi Siądźmy dziś ty I ja - Twoja przeszłość. Drzewa olbrzymie i całkiem małe, posłanie z jedwabnej trawy Czerwony tramwaj, pionierskie czasy, same wielkie sprawy Z zadartą głową świat zdobywałeś, dziś raczej spać ci się chce A motorniczy, z tego tramwaju w głębokim jest już śnie Usłyszał: Oto mnie masz Taką mnie znasz Uchyl mi drzwi Siądźmy dziś ty I ja - Twoja przeszłość. Gruszki na wierzbach jednak nie rosną, teraz chyba to wiesz Przejrzyj jadłospis, tego co chciałeś, a jakoś nie dało się zjeść Boskie bakalie, słone migdały, rodzynki słodkie jak miód Ona ustawia teraz na stole, zaprasza, siada i znów Mówi: Oto mnie masz Taką mnie znasz Uchyl mi drzwi Siądźmy dziś ty I ja - Twoja przeszłość. Rozściel już pościel, zrób dla niej miejsce, ciepło przytuli cię Cicho opowie o tych, co byli, lecz już nie stawią się Litania osób, wszystkie pamiętasz, gawędzić możesz do woli Rano ją ujrzysz zwiniętą w kłębek i to cię uspokoi Usłyszysz: Oto mnie masz Taką mnie znasz Uchyl mi drzwi Siądźmy dziś ty I ja - Twoja przeszłość. Ujrzałem kometę po niebie płynęła chciałem jej zaśpiewać, lecz zaraz zniknęła zniknęła jak łania gdzieś w leśnym gąszczu w oczach mi została garść złotych pieniążków. Pieniążki ukryłem do gliny pod dębem gdy znowu przyleci nas już tu nie będzie nikogo nie będzie, próżno się spodziewać widziałem kometę, chciałem jej zaśpiewać O wodzie o trawie o lesie o śmierci z którą nie można pogodzić się o zdradzie miłości o świecie i o wszystkich żyjących na naszej planecie Na dworcu gwieździstym wagony bezpańskie pan Kepler rozpisał prawidła niebiańskie szukał i ustalił dzięki swej lunecie prawa, które ciążą śmiertelnym na świecie Wielkie i odwieczne tajniki przyrody że tylko z człowieka człowiek się narodzi że korzeń z gałęźmi dąb wielki buduje a krew naszych myśli kosmosem wędruje Widziałem kometę jak relief świetlisty rzeźbiony rękami dawnego artysty chciałem się wspiąć w górę, dotknąć jej zmysłami zostałem sam nagi, z pustymi rękami Jak posąg Dawida z marmuru białego stałem i gapiłem, gapiłem się w niebo gdy znowu nadleci, ach pycho chełpliwa nas już tu nie będzie, ktoś inny jej zaśpiewa O wodzie, o trawie, o lesie o śmierci, z którą tak trudno pogodzić się o zdradzie, miłości, o świecie będzie to piosenka o nas i komecie [przekład: Renata Putzlacher]